Historyczne zegarki specjalne Omega Speedmaster Apollo i Alaska Hands-On

Spośród najbardziej piętrowych zegarków Omega Speedmaster zajmuje specjalną pozycję jako zegarek, który był na Księżycu iz powrotem - i kilka innych miejsc, jak wkrótce zobaczymy. Chociaż istnieje mnóstwo drukowanej i internetowej literatury do zbadania dla tych, którzy chcą dowiedzieć się wszystkiego o „Moonwatch”, niezwykle rzadko daje się szansę na bezpośrednie zapoznanie się z niektórymi rzeczywistymi zegarkami, które przeszły przez wydarzenia historyczne, które przyczyniły się do stworzenia niezwykłej popularności, jaką cieszy się dzisiaj Speedmaster.

Kilka dni temu, podczas londyńskiej imprezy Omegi z okazji 60. rocznicy Speedmaster, wzięliśmy udział w spotkaniu nie z jednym lub dwoma, ale z sześcioma niesamowitymi zegarkami Omega Speedmaster, które naprawdę były „tam”. Oto każdy z nich mówi ich historia.

Pierwsza generacja Omega Speedmaster CK 2915 (1957)

Wszystko zaczęło się raczej niepozornie w 1957 roku, kiedy to Omega wprowadziła na rynek swoją linię „Professional” zegarków, która obejmowała pierwszego Speedmastera, Seamastera 300 i Railmastera. Aby zobaczyć trio razem, zapoznaj się z naszym praktycznym programem z serii 60. rocznicy Omega tutaj.

Omega mówi - i ma to sens - że pierwotnie nie stworzyli Speedmastera do użytku pozaziemskiego. Chociaż w tym samym roku Rosjanie z powodzeniem wystrzelili pierwszego w kosmosie satelity 4 października 1957 r., Dopiero w 1965 r. Nastąpił pierwszy kosmodrom - po raz kolejny osiągnięty przez Rosjan, ponieważ Aleksiej Leonow spędził 12 minut i 9 sekund w wielkiej ogromnej, nieznanej nicości (fajna historia na ten temat z Gizmodo tutaj).

W międzyczasie Speedmaster był na swoim własnym kursie, ponieważ Omega intensywnie sprzedawała go entuzjastom samochodów, kierowcom i kierowcom wyścigowym. W jaki sposób? Cóż, czy wiesz, że Omega Speedmaster CK2915, pierwszy Speedmaster ze wszystkich (dodaj głos narratora Władcy Pierścieni w celu zwiększenia dramatyzmu), był pierwszym zegarkiem, który umieścił ramkę tachymetru poza tarczą i kryształem? Niemal śmiesznie pomijalne „osiągnięcie” w porównaniu z tym, co Speedmaster musiałby wkrótce chwiać.

Reklama

Mimo to znaczenie CK2915 jest niezaprzeczalne, ponieważ był to wystarczająco mocny początek - dzięki niemal niewiarygodnie dobrze wyważonemu, sportowemu, a jednocześnie eleganckiemu wyglądowi i wytrzymałemu kalibru 321 z ręcznie nakręconym kalibrem - aby zasługiwać na przyszłe aktualizacje . Dzięki znanym i dobrze czytelnym rękom z „szeroką strzałą”, a także doskonałymi ogólnymi proporcjami i łatwością noszenia, kolekcja Speedmaster z pewnością była dobrym początkiem.

Pierwsza Omega w kosmosie: 2. generacja Omega Speedmaster CK 2998 (1959)

W 1959 roku wprowadzono poprawioną wersję drugiej generacji Omega Speedmaster CK 2998. Zachowała ona symetryczną obudowę i ręcznie nakręcany kaliber 321 firmy Lemania, ale wprowadziła nowy telefon „Alpha”, który zastąpił telefon „Broad Arrow” widoczne w pierwszym modelu. Ramka tachymetru została również znormalizowana w słynnej czarnej aluminiowej wersji, która jest nadal używana.

Edycja limitowana w hołdzie CK 2998 Omegi z 2016 roku z rękami Alpha, ale teraz z niebieską tarczą panda.

Co ważniejsze, CK 2998 był także pierwszą Omegą w kosmosie, jak wyjaśnia Omega: „CK 2998 był modelem zakupionym przez astronautów Mercury Waltera„ Wally'ego ”M. Schirrę i Leroya G.„ Gordo ”Coopera w 1962 r. zegarek. Został noszony przez Schirrę podczas misji Mercury-Atlas 8 (Sigma 7), stając się pierwszym Omega Speedmasterem noszonym w kosmosie w październiku 1962 r., Pełne dwa lata przed słynnymi testami NASA, które doprowadziły do ​​oficjalnego wyboru Speedmastera do użytku we wszystkich załogowych misjach NASA. ”To tutaj powinniśmy zauważyć - ponieważ przypuszczam, że niektórzy z was zadają sobie pytanie - że pierwszym zegarkiem kiedykolwiek noszonym w kosmosie był zegarek na nadgarstku Jurija Gagarina, który zapuścił się w nieznane 12 kwietnia 1961 r., po wystartowaniu z kosmodromu Bajkonur we współczesnym Kazachstanie. Nie ma na ten temat żadnych oficjalnych informacji, ale najprawdopodobniej nosił Sturmanskie, radziecką „markę” zegarków, która nie była sprzedawana publicznie, ale zarezerwowana dla żołnierzy.

„First Omega In Space”, nowoczesny, bardzo elegancki hołd w złocie Sedny z 2015 roku.

Dzisiaj CK 2998 jest jednym z najbardziej kolekcjonerskich Speedmasterów. Produkowane między 1959 a 1962 rokiem, nie ma dziś wielu oryginalnych w stanie kolekcjonerskim z oryginalnymi częściami, które wysyłają wartość odsprzedaży na północ od znaku 20 000 $. Wystarczy spojrzeć na ten, który Omega miał na pokazie: miał dużo zużycia - co prawdopodobnie jest częścią uroku i patyny zegarka w stylu vintage, jeśli to twoja sprawa… A jeśli nie, musisz upoluj wycofaną / wyprzedaną stal lub złoto „FOIS” Pierwsza Omega In Space wyprodukowana niedawno.

Kwalifikacje Nasa: Omega Speedmaster ST 105.003 3. generacji (1963–1964)

Omega, następna zmiana w rodzinie Speedmaster, „słowami Omegi, „ była decydująca ”. Wprowadzona w 1963 r. I wciąż napędzana ręcznie kalibrem Calibre 321, Omega Speedmaster ST 105.003 3. generacji jest dokładnym modelem dostarczonym i przetestowanym przez NASA . Odpowiadając na prośbę o „chronografy na rękę” z października 1964 r., Amerykański agent Omegi dostarczył NASA wymaganą liczbę ST 105.003 Speedmasters, nie wiedząc dokładnie, do czego będą używane - a co więcej, nawet nie informując o centrali Omega w Biel Szwajcaria

Te zegarki, a także modele innych konkurencyjnych marek (Omega nie określa, ale pochodziły od Rolexa, Longinesa, a później nawet od Bulova), zostały ocenione prawie do zniszczenia w serii testów, które można słusznie opisać jako najcięższe próby, jakie zegarek kiedykolwiek przeżył.

Aby dać ci pomysł, obejmował: testy w wysokiej i niskiej temperaturze (dwa pełne dni w 70 ° C (158 ° F), 30 minut w 93 ° C (199 ° F), następnie 4 godziny w -18 ° C (- 0, 4 ° F); dziesięć 24-godzinnych cykli przy wilgotności> 95% w temperaturach od 25 do 70 ° C; testy korozji; sześć prób uderzenia 40 G w sześciu kierunkach, próby niskich i wysokich ciśnień, próby wibracyjne, a nawet próba dźwięku gdzie zegarki „krzyczały” z ogłuszającym 130 decybeli na częstotliwościach od 40 do 10000 herców przez 30 minut. Kluczowymi objawami pogorszenia były rozpadające się na rękach lumeny, a także, jak się domyślacie, dotyczy to… a jednak zegarki zostały wreszcie oficjalnie certyfikowane przez NASA.

Edward White i Omega Speedmaster ST 105.003 na pierwszej amerykańskiej EVA 3 czerwca 1965 roku, podczas misji Gemini 4.

Gdy Omega Speedmaster stał się „oficjalnie certyfikowanym” wyposażeniem dla załogowego programu kosmicznego NASA, NASA nabyła dalsze przykłady ST 105.003 i oficjalnie wyposażyła w niego swoich astronautów. Model ten osiągnął dalszą sławę, gdy został noszony po raz pierwszy poza kapsułą kosmiczną: na nadgarstku astronauta Edwarda White'a model ten stał się częścią pierwszej amerykańskiej EVA (aktywność pozamiejska, lub, mówiąc prościej, „spacer kosmiczny”) na 3 czerwca 1965 r. Podczas misji Gemini 4.

Pierwszy Moonwatch: 4. generacja Omega Speedmaster ST 105.012 i ST 145.012 (1964-1965)

Chociaż Omega nie miała wiedzy o tym, co się dzieje w Houston od czasu procesu selekcji NASA bez angażowania siedziby głównej odpowiednich firm, Omega rozwijała Speedmaster. Aby zapewnić dodatkową ochronę popychaczom chronografu i jego koronie, obudowa Speedmaster została nieco zmodyfikowana: jej prawa strona została nieco powiększona, dzięki czemu zapewnia lepszą ochronę i, jako nieunikniony efekt uboczny, nowy, asymetryczny wygląd.

Został wprowadzony na niektóre wybrane rynki w 1964 roku wraz z modelem ST 105.012, który teraz zawierał również „Professional” na tarczy, ponieważ w tym momencie była to znacząca część profesjonalnej linii zegarków Omega, które, jak wspomniano powyżej, wprowadziły na rynek w 1957. Nadal napędzany tym samym zaufanym ruchem, Calibre 321, model ewoluował w 1967 roku do referencyjnego ST 145.012, z dodatkiem nieco ulepszonej metody mocowania popychaczy do obudowy. Ten model okazał się ostatnim, który użył Calibre 321, tego samego ruchu, który gwarantował idealne wyczucie czasu podczas wszystkich sześciu lądowań na Księżycu do ostatniej misji lądowania na Księżycu włącznie: Apollo 17.

Teraz rzućmy okiem na ten Calibre 321, o którym rozmawialiśmy przez cały ten czas…