Mido Commander Big Data zegarki na 100. rocznicę

Mido jest nieco słabszy w grupie Swatch, prawdopodobnie z powodu długiego okresu braku spójnego wizerunku marki lub tożsamości. Rzadko ktoś zobaczy Mido na nadgarstku przyjaciela lub kolegi i na przykład natychmiast rozpozna model. Ostatnio marka pracowała nad rozwiązaniem tego problemu i teraz przypomina nam o swojej historii sprzed stu lat. Zostały założone 11 listopada 1918 r., Tego samego dnia, co zawieszenie broni, które zakończyło walkę w I wojnie światowej. The Mido Commander Big Date to najnowsze wydanie marki i świętuje ich zbliżającą się setną rocznicę, co jest dość sprytną nazwą pamiątkowego utworu (w końcu stulecie jest z pewnością „wielką randką” dla Mido).

Mido ma dwie główne kolekcje, które walczą z brakiem wizerunku marki i prawdopodobnie będą to, o czym myśli większość entuzjastów oglądania, gdy słyszą nazwę marki. Pierwszym z nich jest sportowy Multifort, który został wydany po raz pierwszy w 1934 r., A pod koniec 2017 r. Zadebiutował w kilku nowych wersjach (takich jak praktyczny tutaj Multifort Escape). Druga to bardziej tradycyjna kolekcja Commander, która pojawiła się kilka dekad po Multifort w 1959 r. I od tego czasu jest produkowana bez przerwy. Wcześniejsze zegarki w tej kolekcji obejmowały Commander II i Great Wall (tutaj omówione) oraz Commander Icone (tutaj praktyczne), z których każdy miał komplikacje w ciągu dnia. Wiele z nich miało również chronometry z certyfikatem COSC.

Mido Commander Big Date różni się znacznie od wcześniejszych modeli na kilka sposobów. Pierwszą i najbardziej oczywistą zmianą jest przejście od komplikacji dnia do daty dużej o godzinie 6, która wykorzystuje dwie obracające się dyski do wyświetlania daty zamiast jednej. Zwiększa to czytelność i estetykę wyświetlania daty i jest nieco bardziej złożonym mechanizmem. Tarcza Mido Commander Big Date jest również nieco czystsza od swoich poprzedników, pomijając tekst „data Today” z godziny 9 i tekst „Chronometer” z godziny 6. Tak, oznacza to, że ta wersja nie ma ruchu certyfikowanego przez COSC, a pod maską jest więcej zmian.

Chociaż Big Data dowódcy Mido wciąż mówi „CALIBER 80” ze względu na swoją oscylującą wagę, nie jest to taki sam ruch, jak w poprzednich zegarkach Commander, które oferowały Calibre 80 Si. Ten ruch jest marką ETA C07.651 marki Mido, która jest ewolucją poprzedniej C07.821 (sama zmodyfikowana C07.111 lub „Powermatic 80”, jak jest znana w innych markach Swatch Group). Kalibry te mają pewne podobieństwa; oba oferują 80-godzinne rezerwy mocy, oscylują przy 21 600 Vph lub 3 Hz i mają wizualnie podobną architekturę. Ale w tej iteracji wprowadzono również pewne zmiany.

Zastosowany tutaj kaliber C07.651 ma nową sprężynę równoważącą, którą Mido nazywa „ELINCHRON II”, która wydaje się nie być wykonana z krzemu, sądząc po pominięciu „Si” z brandingu. Podczas gdy oscylująca masa jest nadal ozdobiona Côtes de Genève, reszta ruchu wydaje się mieć gładkie piaskowane wykończenie, kolejne obniżenie z poprzednich wersji Calibre 80 Si. Wreszcie, ten kaliber ma klasę Elaboré, a nie Top lub Chronometr, co tłumaczy brak certyfikatu COSC. Te zmiany mogą być środkami redukcji kosztów, aby utrzymać atrakcyjną cenę metki dowódcy Mido Commander Big Date.

Reklama

Pod względem wizualnym Mido Commander Big Date jest poza tym bardzo podobny do swoich poprzedników, co jest dobrą rzeczą dla kolekcji „filarowej”, wokół której stara się budować tożsamość. Dłonie i indeksy mają kształt pałeczki i są wyposażone w cienki pasek białej Super-LumiNova, aby zapewnić czytelność w nocy. Tarcza zegarka jest pokryta kopulastym szafirowym kryształem, który ma fasetę w pobliżu obwodu tarczy, dodając trochę zainteresowania wizualnego, ale także nieco zaburzając czytelność minutowego utworu. Tarcza jest wykończona satynową powłoką Sunray, która powinna stworzyć nieco gry światła, nie będąc zbyt ostentacyjnym. Ucha i korona są bardzo minimalistyczne i dyskretne, co dodaje elegancji projektowi, ale może również utrudniać ręczne nakręcanie zegarka. Chociaż przy 80-godzinnej rezerwie mocy nie stanowi to problemu dla większości właścicieli, którzy noszą zegarek z dowolną regularnością.

Mido Commander Big Date ma 42 mm kopertę ze stali nierdzewnej 316L, która jest nieco większa niż moje preferencje w stosunku do zegarka, ale jest bardzo modna w ruchu w kierunku większych męskich zegarków. Obudowa jest w większości satynowana, z polerowaną ramką, która poprawia styl zegarka. Obudowa wystawy jest również szafirowa, chociaż wyświetlany ruch nie jest tak atrakcyjny wizualnie, jak poprzedni kaliber Mido kalibru 80 Si. Obudowa jest wodoodporna do 5 barów (około 50 m), co jest więcej niż wystarczające do typowych zadań związanych z oglądaniem stroju.

W ofercie są cztery wersje Mido Commander Big Date; wersja z antracytową tarczą na bransoletce (oznaczenie M021.626.11.061.00) i srebrna wersja z tarczą na bransoletce (oznaczenie M021.626.11.031.00), oba w cenie 950 USD . Istnieje również wersja z antracytową tarczą z różowym wykończeniem PVD na czarnym skórzanym pasku za 990 USD, a także srebrna wersja z dwukolorowymi podświetlanymi różowymi tarczami z PVD i bransoletą (oznaczenie M021.626.22.031.00), która kosztuje 1070 USD . Antracytowa tarcza z opcją czarnej skóry jest zdecydowanie najmodniejsza i dla mnie jest najbardziej atrakcyjna. Po tych cenach Mido oferuje znaczący huk za automatyczny zegarek szwajcarski, chociaż najcięższa konkurencja Mido prawdopodobnie nadal będzie pochodzić ze stajni ich własnej firmy macierzystej. midowatches.com