Dlaczego nie powiem ci, jaki zegarek kupić

Naprawdę pochlebia mi częste wiadomości e-mail otrzymywane przez aBlogtoWatch od nieznajomych pytających mnie, jaki zegarek powinni kupić. Być może naiwnie zaniedbałem prowadzenie dobrze zindeksowanego archiwum takich wiadomości, które różnią się szczegółami i długością. Niektóre notatki są krótkie i na temat, napisane przez tych, którzy najwyraźniej czują, że mamy (jednostronną) więź psychiczną, dzięki której powinienem intuicyjnie wiedzieć, co oglądać, aby poinstruować ich, aby kupowali, nie mając pojęcia, kim oni są. Innym razem dostaję coś, co wygląda jak zadanie domowe na poziomie uczelni, z prośbą o pełne raporty, które porównują i kontrastują różne modele, oraz z prośbą o listę ogólnych zaleceń wraz ze szczegółowym wyjaśnieniem naszych sugestii.

Muszę przyznać, że jestem szczególnie ciekawy tych ostatnich nadawców wiadomości, ponieważ chciałbym wiedzieć, jakie doświadczenia życiowe skłoniły ich do przekonania, że ​​istnieją duchy badań konsumenckich, które wspierają i finansują taką pro bono. Wspomnę tylko o innej obraźliwie zabawnej grupie ludzi, którzy traktują nas jak Chrono Claus, kontaktując się z nami z prośbami o przyznanie im darmowych zegarków, jakby nieformalnie ubiegali się o dotację „mój nadgarstek jest pusty”. Biorąc pod uwagę ich brak taktu i świadomość sytuacyjną, prawdopodobnie nie ma sensu pytać, jakie początkowe zrozumienie pozwoliło im sądzić, że działamy jako apteczka czasomierzy. Przynajmniej ostatni podzbiór „źle poinformowanych e-mailerów” oferuje płacenie za zegarki, choć wydaje mi się, że przegapiłem część, w której zaczęliśmy sprzedawać te zegarki.

Jeśli uważasz, że być może jestem zbyt surowy w internecie, pozwól mi przypomnieć, że na naszych stronach Kontaktów i Zapytań próbowaliśmy wyraźnie ostrzec ludzi, że nie oferujemy takich spersonalizowanych porad dotyczących zakupów, a także wskazując że nie sprzedajemy rzeczy. Wszystko jest zapisane. Czy krajobraz mediów stał się tak straszny, że pojęcie „czasopisma” prawie się zatraciło? OK, nawet nie spróbuję na to odpowiedzieć… Chodzi mi jednak o to, że w tym poście chciałbym odpowiedzieć na ogół ludzi o dobrych intencjach na całym świecie, którzy szukają spersonalizowanych sugestii dotyczących zakupu zegarków i dlaczego nie mogę pomóc każdemu z was indywidualnie.

Być może pamiętasz, że kilka lat temu napisałem podobny post wyjaśniający ludziom, dlaczego nie mam ulubionego zegarka. Moja dyskusja, w której próbowałem odpowiedzieć na to zbyt powszechne pytanie, rozciągnęła się na teorię, dlaczego wybranie „ulubionych” w ogóle stoi w sprzeczności filozoficznej z koncepcją bycia entuzjastą lub miłośnikiem. Wyjaśniając „dlaczego nie mogę ci powiedzieć, jaki zegarek kupić”, chciałbym raz jeszcze zaoferować porady w ramach tego, co chciałbym poczuć, jest to dla mnie również dobra okazja, aby trochę pobawić się.

Całkowicie sympatyzuję z przymusem, by zapytać eksperta, jakiego zegarka kupić, ponieważ krajobraz zegarka jest ogromny i zawstydzony. W ciągu ostatnich kilku lat przy różnych okazjach brałem udział w interesujących, choć podobnych, rozmowach z kilkoma inżynierami programistami, którzy kochają zegarki, którzy wpadli na pomysł wykorzystania Internetu do stworzenia „ostatecznej listy wszystkich marek zegarków”. Pomysł jest oczywiście prosty; próbując poruszać się po skomplikowanych i obszernych światach zegarków, mądrym pierwszym krokiem byłoby sporządzenie listy wszystkich firm, które produkują zegarki. Pozwól, że powiem ci, że takie zadanie jest znacznie łatwiejsze do powiedzenia niż do wykonania.

Reklama

Chociaż każdy, kto ma nawet podstawowe umiejętności eksploracji danych, może wymyślić listę do 80–85% marek zegarków, pozostałe 15-20% marek byłoby niezwykle trudno znaleźć i zlokalizować. To nawet nie bierze pod uwagę faktu, że nie wszystkie marki zegarków mają strony internetowe. Prawda jest taka, że ​​bariera wejścia na markę zegarków jest bardzo niska. W odróżnieniu na przykład od samochodów, które muszą spełnić szereg przepisów, zanim uzyskają certyfikat „legalnej ulicy”, wszystko, co trzeba zrobić, aby stać się marką zegarków, to zamówienie części chińskiej produkcji i wydrukowanie ich nazw na tarczy. Kilka tysięcy dolarów to naprawdę wszystko, co oddziela wielu ludzi od technicznej marki zegarków.

Odkrycie jest częścią zakupów przy zakupie zegarka

Dlaczego to wszystko mówię? Prowadzi mnie to do wniosku, że pierwszym powodem, dla którego nie powiem ludziom, jakie zegarki kupić, jest to, że głęboko wierzę, że odkrywanie dla siebie jest częścią radości z szukania nowego zegarka. Branża (na wszystkich poziomach) nie ułatwia poznania wszystkich nowych produktów, a ostatecznym celem wielu kolekcjonerów zegarków, którzy kupują nowe zegarki, jest znalezienie nowych lub małych marek, których produkty wydają się idealnie odpowiadać potrzebom tego określony konsument. Poszukiwanie zegarka jest istotną i znaczącą częścią posiadania zegarka. Większość ludzi już o tym wie intuicyjnie, myśląc o wartości, jaką przykładają do przedmiotów, które wybrali dla siebie, w porównaniu do tych, które zostały dla nich losowo wybrane. Tak, znaczące prezenty od kochanych lub umiłowanych towarzyszy mają dla nich wartość, ale jeśli chodzi o przedmioty, które są dla ciebie osobiste, nie ma lepszej alternatywy niż wybranie dla siebie. Alternatywą jest jakaś analogia dla dorosłych, żeby matka cię ubrała.